tekstylnik

gdzieś pomiędzy

sł.i muz. Idan Amedi, sł. pol. Paweł Małolepszy

Gdzieś pomiędzy codziennością i marzeniem.
Gdzieś na przekór życiu w biegu i bez tchu.
Gdzieś pomiędzy Bóg wie gdzie i Bóg wie, kiedy?
Z dwojga spojrzeń i uśmiechów zakwitł cud.
Zwabiony echem westchnienia.
Przy strumieniu wiersza, wśród niczyich spraw,
Przystanął kwiatem w drodze z ciszy do istnienia.
By w zachwycie nad wiecznością chwilę trwać.

Niech trwa.
Niech trwa.
Niech trwa.

Gdzieś pomiędzy zatroskaniem i znużeniem.
Między milczeniem i bezmiarem ważkich słów.
Pomiędzy tym, co się wydarzy i wspomnieniem.
Z nieuchwytnych gestów nagle stał się cud.
Bezgłośny tak, jak ust drżenie.
Na gwiezdniku nocy, wśród oniemiałych barw.
Błysnął płomieniem i do tańca porwał cienie,
By w zachwycie nad wiecznością chwilę trwać.

Gdzieś pomiędzy przebudzeniem i zachwytem.
Między ciał bliskością i dotykiem dusz.
Pomiędzy tym, co powiedziane i tym, co skryte.
Z zapatrzenia w oczu nieba stał się cud.
Nieśmiały tak, jak przeczucie.
Dłońmi wiatru nad zwyczajność uniósł świat.
W nienazwane między dwojgiem serc uczucie.
By w zachwycie nad tą chwilą wiecznie trwać.

Gdzieś pomiędzy przebudzeniem i zachwytem.
Między ciał bliskością i dotykiem dusz.
Pomiędzy tym, co powiedziane i tym, co skryte.
Z zapatrzenia w oczu nieba stał się cud.

Piosenkę tę napisał i wykonuje izraelski artysta Idan Amedi. W oryginalnej wersji jest to refleksja młodego człowieka, który musi być żołnierzem i brać udział bezsensownej wojnie. Na szczęście jednak i ta wojna kiedyś się skończy i wtedy przyjdzie czas na normalne życie i miłość. I właśnie o miłości jak widać traktuje sporządzona przeze mnie polska wersja tej piosenki. O miłości, która jak zwykle pojawia się nagle gdzieś pomiędzy ludźmi i zdarzeniami... i niech trwa.

Copyright Paweł Małolepszy